Iskry na Ścieżce do Boga

Unikajcie dysput. Prawda jest aksjomatem i nie potrzebuje dowodu. Wszystko, co popierane być musi argumentem lub dowodem, wcześniej czy później zbite zostanie dowodem lub argumentem.

Udowodnić coś, oznacza obalić jego przeciwieństwo. Udowodnienie jego przeciwieństwa oznacza obalenie jego samego. Bóg nie posiada przeciwieństw. Jak zatem udowodnicie Go lub obalicie?

Ażeby być nośnikiem Prawdy, język nie może być nigdy wykrętny, jadowity, zmienny; nie może być akrobatą ani też grabarzem.

Mówcie, ażeby ulżyć niemym. Niemi bądźcie, ażeby ulżyć sobie.

Słowa łodziami są, które pływają po morzach Przestrzeni i do wielu portów zawijają. Zważajcie, co w nie ładujecie, bo – kursem swoim płynąc – na koniec towar swój rozładują przed waszymi drzwiami.

Czym miotła jest dla domu, poszukiwania siebie samego są dla serca. Zamiatajcie dokładnie serca wasze.

Dobrze zamiecione serce jest fortecą niezdobytą.

Jako wy żywicie się rzeczami i ludźmi, tak i oni żywią się wami. Bądźcie pełnowartościową żywnością dla innych, jeśli nie chcecie otrutymi zostać.

Gdy wątpliwości macie co do następnego kroku, nieruchomo stańcie.

To, czego nie lubicie, nie lubi was. Polubcie to i pozwólcie mu istnieć, a usuniecie przeszkodę z waszej drogi.

Przykrością najbardziej nie do zniesienia jest uznać coś za przykrość.

Wybierajcie: albo posiadać wszystko będziecie, albo zupełnie nic. Nie ma drogi pośredniej.

Każda zawada jest ostrzeżeniem. Odczytujcie ostrzeżenie właściwie, a zawada obróci się w drogowskaz.

Prosty jest bratem krzywego. Pierwszy jest skrótem; drugi zaś drogą okrężną. Miejcie cierpliwość dla krzywego.

Cierpliwość jest zdrowiem, gdy oparcie ma w Wierze. Kiedy jednak bez Wiary, jest paraliżem.

Być, czuć, myśleć, wyobrażać sobie, wiedzieć – zwróćcie uwagę na kolejność głównych stadiów w obrębie ludzkiego życia.

Strzeżcie się dawania i otrzymywania pochwał, nawet jeżeli są najszczersze i zasłużone. Co do pochlebstwa – bądźcie głusi i niemi na jego na jego zdradzieckie przysięgi.

Pożyczacie wszystko, co dajecie, dopóki świadomi jesteście dawania.

Po prawdzie nic dać nie możecie, co jest wasze. Dajecie ludziom tylko to, co przechowujecie dla ludzi. Tego, co waszym jest – i tylko waszym – dać nie możecie, choćbyście nawet bardzo pragnęli.

Zrównoważonymi bądźcie, a będziecie wzorcem i wagą dla ludzi, ażeby samych siebie mierzyli i ważyli.

Nie ma biedy ni bogactw. Jest tylko zręczność w robieniu z rzeczy użytku.

Naprawdę biednym jest ten, który marnuje to, co posiada. Naprawdę bogatym jest ten, który robi właściwy użytek z tego, co posiada.

Nawet i skórka czarnego chleba może być nieprzeliczalnym bogactwem. Nawet piwnica nafaszerowana złotem może być nędzą nie do zniesienia.

Nie wahajcie się u zbiegu wielu dróg, którą z nich postępować. Dla serca poszukującego Boga wszystkie drogi prowadzą do Boga.

Podchodźcie z czcią do wszystkich Życia postaci. W najmniej znaczącej do najważniejszej ukryty jest klucz.

Wszystkie działania Życia są istotne – zaprawdę, cudowne, niedoścignione i niezrównane. Życie nie zajmuje się bezużytecznymi głupstwami.

Ażeby opuścić mogła warsztaty Natury, rzecz musi być godna kochającej opieki Natury i być najstaranniejszym dziełem sztuki. Czyż nie jest zatem godna waszego szacunku przynajmniej?

Jeśli komary i mrówki godne są szacunku, cóż mówić o waszych bliźnich – ludziach?

Nie pogardzajcie żadnym człowiekiem. Lepiej być pogardzanym przez wszystkich ludzi niż pogardzić jednym.

Bo pogardzić człowiekiem, oznacza pogardzić Mikro-Bogiem, który jest wewnątrz niego. A pogardzić Mikro-Bogiem w jakimkolwiek człowieku, oznacza pogardzić Nim w sobie samym. Czyż można kiedykolwiek dotrzeć do nieba, jeśli będzie się pogardzało jedynym przewodnikiem do tego nieba?

Patrzcie w górę, ażeby dojrzeć, co jest na dole. Patrzcie w dół, ażeby dojrzeć, co jest na górze.

Zstępujcie tyle samo, co wstępujecie; inaczej stracicie równowagę.

Dziś uczniami jesteście. Jutro będziecie nauczycielami. Aby być dobrymi nauczycielami, musicie dobrymi uczniami pozostać.

Nie chciejcie odchwaszczać świata od Zła; bo nawet chwasty dobry tworzą nawóz.

Gorliwość źle skierowana zbyt często zabija gorliwca.

Wysokie i majestatyczne drzewa same nie czynią jeszcze lasu. Trochę poszycia i pnączy zawsze jest konieczne.

Hipokryzję można sprowadzić do podziemia – na jakiś czas; nie można jej tam trzymać bez końca, ani też wykurzyć jej i zniszczyć.

Ciemne pasje legną się i rozwijają w ciemności. Wypuśćcie je do światła, jeśli chcecie zmniejszyć ich wyląg.

Jeśli z tysiąca hipokrytów uda wam się nawrócić na prostą szczerość choćby jednego, wówczas zaiste wielki będzie wasz sukces.

Stawiajcie latarnię wysoko i nie zwołujcie ludzi, ażeby ją zobaczyli. Ci, którzy potrzebują światła, nie potrzebują zaproszenia do światła.

Mądrość jest ciężarem dla na wpół mądrego, w takim samym stopniu jak głupota dla głupiego. Pomagajcie na wpół mądremu dźwigać jego ciężar, a głupiego zostawcie w spokoju. Na wpół mądry nauczyć więcej go może, niż wy możecie.

Często myśleć będziecie, iż droga wasza jest nie do przebycia, ponura i bezludna. Miejcie wolę i stąpajcie ciężko, a za każdym rogiem spotkacie nowego kolegę.

Nie ma drogi na bezdrożach Przestrzeni, która by jeszcze nie była uczęszczana. Tam gdzie śladów jest mało i odległe od siebie, droga jest bezpieczna i prosta, chociaż miejscami wyboista i pusta.

Przewodnicy ukazać drogę mogą tym, którzy chcą, by drogę im ukazano; nie mogą zmusić ich, ażeby nią szli. Pamiętajcie, iż przewodnikami jesteście.

Ażeby właściwie prowadzić, człowiek musi prowadzony być właściwie. Polegajcie na swoim Przewodniku.

Wielu powie wam: „Pokaż nam drogę”. Lecz niewielu, zaledwie niewielu, powie: „Prosimy cię, prowadź nas drogą”.

Na drodze do przezwyciężenia kilku liczy się bardziej niż wielu.

Czołgajcie się, gdy iść nie możecie. Idźcie, gdy nie możecie biec. Biegnijcie, gdy nie możecie frunąć. Fruńcie, gdy nie możecie zatrzymać w sobie całego Wszechświata.

Nie raz, nie dwa, ani nawet sto razy przyjdzie wam podnieść człowieka, który potyka się próbując za waszym przewodnictwem postępować. Podnoście go dotąd, aż nie będzie się więcej potykał, pamiętając, iż wy też kiedyś raczkującymi byliście.

Namaśćcie serca i umysły wasze balsamem przebaczenia, ażebyście mogli śnić pomazane sny.

Życie jest gorączką o różnym nasileniu i rodzaju, w zależności od obsesji każdego człowieka; a ludzie w delirium są zawsze. Błogosławieni ci są, którzy owładnięci zostali delirium Świętej Wolności, która jest owocem Świętego Zrozumienia.

Gorączki ludzkie są przeobrażalne. Gorączka wojny przeobrazić się może w gorączkę pokoju. Gorączka gromadzenia dóbr w gorączkę gromadzenia miłości. Taka oto jest alchemia Ducha, do której was przywołano, ażebyście praktykowali i uczyli.

Głoście Życie umierającym, a żyjącym Śmierć. Lecz tym, którzy tęsknią za przezwyciężeniem, głoście uwolnienie się od obu.

Wielka jest różnica między „trzymaniem” i „byciem trzymanym”. Trzymacie tylko to, co kochacie. To, czego nienawidzicie, trzyma was. Zważajcie, ażeby nic was nie trzymało.

Więcej ziem niż jedna zatacza koła w pustkach Czasu i Przestrzeni. Wasza jest najmłodsza z rodziny, a krzepkim dzieckiem jest ona.

Nieruchomy ruch – cóż za paradoks! A mimo to taki jest ruch światów w Bogu.

Spójrzcie na palce waszych rąk, jeśli wiedzieć chcecie, jak rzeczy niejednakowe mogą być jednakowe.

Szansa jest zabawką mądrego. Głupcy zabawkami są szansy.

Nigdy na nic nie narzekajcie. Narzekanie na rzecz jakąś jest kręceniem z niej bicza na narzekającego. Ażeby znieść ją dobrze, trzeba wysmagać ją dobrze. Lecz ażby ją zrozumieć, trzeba ją w wiernego sługę obrócić.

Zdarza się często, iż łowca celując – powiedzmy – w sarnę, chybi i zabije zająca, którego obecności zupełnie był nieświadom. Mądry łowca w przypadku takim powie: „Właściwie to celowałem w zająca, a nie w sarnę. I dostałem mą zdobycz”.

Celujcie dobrze, a każdy skutek dobrym będzie skutkiem.

Co do was przychodzi, waszym jest. Co ociąga się z przyjściem, warte nie jest, ażeby nań czekać. Niechaj samo poczeka.

Nigdy nie chybicie celu, jeżeli to, w co celujecie, celuje w was.

Cel chybiony zawsze jest celem osiągniętym. Niechaj serca wasze będą na Rozczarowanie odporne.

Rozczarowanie jest kanią wylęgniętą w zwiotczałym sercu i wykarmioną padliną jego nie spełnionych nadziei.

Nadzieja spełniona matką zostaje wielu nadziei poronionych. Ostrożni bądźcie oddając serca wasze w mariaż z Nadzieją, jeżeli nie chcecie, ażeby w cmentarze się zamieniły.

Jedno ze stu jajek ikry złożonej przez rybę zaowocowania ma szansę. A mimo to dziewięćdziesiąt dziewięć zmarnowane nie jest.

Tak oto rozrzutna i zdecydowanie nie czyniąca różnicy jest Natura. Bądźcie i wy tak samo rozrzutni i nie czyniący różnicy w zasiewaniu serc i umysłów waszych w sercach i umysłach ludzi.

Nagrody żadnej nie wyglądajcie za jakąkolwiek pracę dokonaną. Praca sama w sobie jest wystarczającą nagrodą dla pracownika, który swoją pracę kocha.

Pamiętajcie o Twórczym Słowie i Doskonałej Równowadze. Gdy osiągnięcie tę Równowagę poprzez Święte Zrozumienie, dopiero wówczas stać się będziecie mogli zwycięzcami, a ręce wasze z rękami Boga współpracować będą.

[Księga Mirdada – Mikhail Naimy]