In partibus infidelium
Szaleństwo, krzyk i łzy.Wśród nich pogrążony stoisz ty.
Gniew twój stłumiony
W siłę wzrasta rażony
Rzeczywistości pięści ciosem miażdżącym,
Spustoszenie wokoło niosącym.
Wycie, agonia i krew.
Kropla deszczu czerwonego zdobi twą brew.
Agresja przez wieki tłumiona
Światło dzienne ujrzała
Ciosem kolejnym wyzwolona,
Mocą swą całą eksplodowała.
Łaskawe — dotąd — ramienia oblicze
Potęgi swej ukazało sekrety tajemnicze.
Eksplozja bezgraniczna
Wszystkich dosięgła,
Czarna postać demoniczna
Z cielesnej powłoki się wylęgła.





