Kajdany wspomnień
Tonąc w moich łez oceanieWzywasz imienia jego
Potęgę. Spojrzenia chłodnego
Unikasz — za Tobą gnającego,
Pragnienia w nim się kryjącego —
— Powabu swego czar rzucasz na nie.
(Za sobą) ścielesz z łez utkany
Tren mych westchnień.
W mych wspomnień
Zakuwasz mnie kajdany,
W okowy smutku i rozpaczy.
Nie zabliźnione rozdrapujesz rany.
Obraz postaci Twej — perłowej,
Z myśli moich objęć wyrwać się nie raczy,
Acz coraz to głębiej wbijać się poczyna.
Żadna stanu owego przyczyna,
Wyjaśnienie żadne sytuacji owej
Ku mnie przybyć nie pragnie… znów się rozpoczyna.





